ŚWIĘTOŚĆ NIESKOŃCZONA

Aristotle-Wallpaper-Gallery-5

„Czymże jest świętość nieskończona pyta Balmes jeśli nie do­skonałością moralną w stopniu nieskończonym? Ten argument jest rozstrzygający dla całego świata, z wyjątkiem ateistów: kto przyj­muje istnienie Boga, powinien przyjąć jego świętość; wszystko, co się temu sprzeciwia, jest odrzucane zarówno przez rozum, serce, jak i powszechny rozsądek [sentido comun]. A zatem istnieje moralność absolutna która nie da się wyrazić żadnym stosunkiem do stwo­rzeń skończonych; tak więc moralność w stopniu nieskończonym istniałaby nawet wtedy, gdyby nie istniało żadne stworzenie” (Bal­mes, Filosofia).W uzupełnieniu warto jeszcze dodać, że w kwestiach politycznych Balmes deklarował się otwarcie po stronie sił konserwatywnych. Znalazło to wyraz m. in. w jego ostrej krytyce demokracji parla­mentarnej, która „daje pole do działania zręcznym mówcom”. „Arty­ści, poeci, mówcy czytamy w O sposobie osiągnienia prawdy odwracający od rzeczywistego celu przyrodzone dary, są zarazą pu­bliczną. W zgromadzeniach, kędy się roztrząsają losy narodów, kędy się odbywają wielkie sprawy społeczeństwa ludzkiego, innego nie wypadałoby słuchać głosu, prócz głosu rozumu, zdrowego, surowego i światłego rozsądku. Prawda przestaje być prawdą, rzeczywistość jest zmieniona, dlatego że zręczny mówca pobudzając uniesienie, pociąga za sobą zdanie złudzonej większości” .

FUNDAMENT ONTOLOGII

Famous-Quotes-Wallpaper-5_large

Ale w niektórych kwestiach Balmes krytykował także scholasty­kę. Wyraźnie widać to w jego ontologii, gdzie odrzuca on pojęcie bytu potencjalnego, gdyż „byt, od którego odjęto istnienie, jest absurdalny”. W związku z tym uważa on za bezsen­sowne tomistyczne pojęcie realnej różnicy między istnieniem a isto­tą. Podobnie wypowiada się też na temat takich kategorii filozofii perypatetyckiej, jak np. „intelekt czynny”, „gatunek” czy „abstrak­cja”, określając je jednocześnie jako „pomysłowe raczej, niż nie­dorzeczne, poetyckie raczej niż śmieszne” (cyt. za Gilson, Historia). Fundamentem ontologii Balmesa jest przy tym teza o istnieniu bytu nieskończenie doskonałego, który nazywa także „świętością nieskończoną . Istnienie tego bytu jest niezależne od istnienia wszel­kich stworzeń. Ostateczną racją przemawiającą za prawdziwością owej tezy nie jest więc istnienie świata i ludzi; doskonałość bytu boskiego wyraża się bowiem najpełniej w wymiarze moralnym.

DWOJAKA FUNKCJA ROZSĄDKU

freedom quotes men capitalism knowledge philosophy economics friedrich hayek austrian economics 2_www.knowledgehi.com_35

Tak więc powszechny rozsądek pełni według Balmesa dwojaką funkcję: „Pierwszą i zasadniczą jest usprawiedliwienie obiektywności idei, co jest warunki.em filozofii; drugą funkcją jest naturalne przyjęcie pewnych prawd życiowych, i funkcja ta jest nie skoordynowana z filozofią”.Swoją teorię poznania przeciwstawiał Balmes prawie całej dotych­czasowej tradycji filozoficznej, z wyłączeniem kierunków realistycz­nych, głównie o orientacji perypatetyckiej. W szczególności występował on przeciwko Kartezjuszowi, Kantowi i Heglowi. „Nie ma filozofii bez filozofa czytamy w Filosofia fundamental nie ma rozumu bez bytu rozumnego; istnienie mojego ja jest więc założe­niem koniecznym. Nie jest możliwy rozum, jeśli możliwa jest i sprzeczność bytu i niebytu; wszelki rozum zakłada zatem prawdzi­wość zasady niesprzeczności. Jeśli bada się rozum, to tym, co to czyni, jest rozum. Człowiek nie tworzy się sam z siebie, jego istnienie jest dlań faktem zastanym: nie tworzy on warunków swego ; bytu, są mu one już narzucone. Te warunki to prawa natury [bę­dącej oczywiście dziełem Boga S. Z.]: jakżeż więc walczyć prze­ciwko nim?” (Balmes, Filosofia).

MOC PEWNOŚCI

images (1)

Na mocy tej pewności ludzie przyj­mują za prawdziwe określone idee, które mówiąc językiem bar­dziej współczesnym mają walor intersubiektywności (jak np. idea istnienia świata materialnego). Właśnie powszechność tej pewności  stanowi dla Balmesa rozstrzygające uzasadnienie obiektywności owych idei (prawd). Ich całokształt stanowi ontologiczną podstawę filozofii, która sama, o własnych siłach nie jest w stanie (i nie po­winna) dowodzić ich prawdziwości.Warto w tym miejscu zauważyć też, że prawdy powszechnego rozsądku bynajmniej nie były traktowane przez Balmesa jako pierw­sze zasady w dowodach filozoficznych (jak utrzymywała Szkoła Szkocka). Dowodzenie w filozofii wykorzystuje bowiem zdaniem j Balmesa środki rozumowe (logika) i odnosi się do porządku „prawd idealnych” (świat logiki, świat możliwości), podczas gdy te pierwsze (tzn. prawdy powszechnego rozsądku) należą do „prawd realnych”, którym odpowiada świat faktów, świat rzeczywisty.[ A „prawdy idealne” nie dadzą się sprowadzić do „prawd realnych”.Innymi słowy, nie wszystko, co wchodzi w skład naszej wiedzy, da i się zracjonalizować (zob. Gilson, Realizm.

JESZCZE JEDNA CECHA

images (2)

Poza tym człowiek ma jeszcze jedną cechę, która sprawia, że w swym działaniu odstępuje on od owej słuszności naturalnej: jest nią sła­bość. To ona sprowadza nas często z drogi prawdy i wiedzie na dro­gę fałszu. Tym większa jest więc potrzeba opierania się na po­wszechnym rozsądku, który jeśli spełnia pewne warunki może służyć jako absolutnie niezawodne kryterium pewności (j. w.).W dalszym ciągu Balmes wymienia warunki, jakie spełnia taki właśnie, zawsze niezawodny powszechny rozsądek. Otóż winien on dostarczać prawd, które:  są całkowicie nieodparte (tak by żaden człowiek, nawet ze zdolnością do refleksji, nie inógł się im oprzeć); są absolutnie pewne dla całego gatunku ludzkiego; są spraw­dzalne na drodze rozumowej;  za swój przedmiot mają zaspokoje­nie jakiejś potrzeby życia zmysłowego, intelektualnego lub moralne­go. Powszechny rozsądek dostarczający takich prawd może być uwa­żany  zdaniem Balmesa za całkowicie niezawodne kryterium pewności. Jak wynika z warunku, chodzi tu o pewność występu­jącą w życiu praktycznym, pewność niezależną od świadectwa świa­domości i oczywistości (rozumu).

TYPOWE PRZYPADKI

images (3)

W przypadkach typowych dla obszaru „właściwego powszechnego rozsądku” czytamy w Filosofia fundamental „człowiek zgadza się kierowany jakimś impulsem naturalnym; je­żeli napotka coś przeciwnego swojemu przeświadczeniu, nie zwraca uwagi na pojęcia, jak to się dzieje w przypadku oczywistości bez­pośredniej; jest wtedy całkowicie zdekoncentrowany, nie wie, co od­powiedzieć; ogranicza się jedynie do zarzutów, nie wskazuje na błę­dy, czy absurdy, lecz nazywa to czymś sprzecznym z powszechnym rozsądkiem”. Ta skłonność naturalna, która stanowi przyrodzoną cechę gatunku ludzkiego, nie jest jednak zdaniem Balmesa tożsama z instynk­tem występującym w świecie zwierząt. Instynkt działa bowiem w sposób konieczny i automatyczny, zwierzęta kierują się nim śle­po, gdyż nie posiadają ani woli, ani rozumu. Natomiast u człowieka skłonność naturalna podporządkowana jest woli i rozumowi, dlatego też choć nie można się jej przeciwstawić nie działa ona auto­matycznie. Jej znaczenie objawia się w szczególności w obszarze moralności i poznania. Pojawiają się przed nami dobro jak i zło; prawda i błąd. Co prawda, „natura sama nie podpowiada, jaką drogę powinniśmy obrać, ale nie zmusza do wyboru”.

WSZYSTKIE PRAWDY

images (4)

„Oczywistość rozpościera się na wszystkie prawdy obiektywne, które są sprawdzane przez nasz ro­zum” (Balmes, Filosofia). W przypadkach, które znaj­dują się poza domeną świadomości i oczywistości, kierujemy się in­stynktem intelektualnym, czyli „naturalną skłonnością do zgody”, nazywaną także powszechnym rozsądkiem .Tak więc w myśl teoriopoznawczych założeń Balmesa, zadaniem filozofii nie jest odkrywanie prawdy, gdyż ta jest nam dana dzięki świadomości, rozumowi lub instynktowi naturalnemu, lecz badanie podstawy pewności, którą z nią wiążemy ponieważ w poznaniu potocznym kryteria owej pewności nie są wyraźnie odróżniane.W pierwszej księdzeFilosofia fundamental, zatytułowanejDe la certeza (Opewności), Balmes poświęca cały rozdział (XXXII) omó­wieniu kryterium powszechnego rozsądku. Na wstępie wskazuje on na wieloznaczność tego wyrażenia i* analizuje znaczenie obu wy­stępujących w nim terminów. Następnie podaje przypadki, w któ­rych naturalna skłonność do zgody tak właśnie bywa określana, włączając do nich również oczywistość bezpośrednią (choć w tym ostatnim przypadku Balmes odróżnia ją od „właściwego powszech­nego rozsądku”).

WEDŁUG OCENY

images (5)

Według oceny Gilsona, „doktryna Balmesa jest katolicką wersją filozofii Reida (a przed Reidem Buffiera) wzbogaconą o elementy zaczerpnięte z Tomasza z Akwinu: ogólna inspiracja tej doktryny nie jest jednak tomistyczna” (Gilson, Historia). Jednym z głównych problemów filozoficznych jest dla Balmesa zagadnienie pewności (la certeza). Pewność ma dlań charakter na­turalny, a do jej zdobycia nie potrzeba wcale filozofii. Zadaniem filozofii nie jest również uzasadnianie pewności zadanie to polega natomiast na badaniu podstaw i źródeł pewności. Podstawami tymi są różne kryteria pewności, które Balmes sprowadza do trzech: świadomość lub zmysł wewnętrzny, oczywistość, instynkt intelektualny lub powszechny rozsądek (sentido commun).W pierwszym wypadku chodzi o dane nam bezpośrednio subiek­tywne fakty naszej świadomości (np. fakt własnego istnienia). Przez kryterium oczywistości rozumie Balmes kryterium logiczne, opiera­jące się na zasadzie niesprzeczności.

ZERWANIE Z KOŚCIOŁEM

images

Zerwaniu z Kościołem towarzyszyła radykalizacja poglądów po­litycznych Lamennais’go. Wyraźnym tego przykładem może tu być np. rozprawka De l’esclavage moderne, 1840 (O niewolnictwie nowo­czesnym). Opowiadając się w niej po stronie upośledzonej części spo­łeczeństwa, czyli „ludu”, autor występuje przeciwko niesprawiedli­wości społecznej, nawołując otwarcie do działań przeciwko panują­cemu porządkowi społecznemu i stojącemu na jego straży rządowi. Lamennais pisze, że bronią, którą lud winien zastosować wobec rzą­du, gdy ten występuje przeciw narodowi, winna być odmowa pła­cenia podatków. Lud bowiem nie może utrzymywać tych, których nie uważa za swych przedstawicieli. „Jest to zarazem zasada po­wszechnego rozsądku i imperatyw w pewnych okolicznościach” czytamy we wspomnianej rozprawce.Drugim filozofem katolickim z I poł. XIX w., który posługiwał się w swych pracach pojęciem powszechnego rozsądku, był filozof i publicysta hiszpański ks. Jaime Luciano Balmes. Swo­je poglądy filozoficzne wyłożyć na głównie w dwóch dziełach: Filo- sofia fundamental (1846) i Curso di filosofia elemental (1847 ).

ZBIÓR ARTYKUŁÓW

philosophy-1920-1200-wallpaper

W 1835 r. Lamennais wydaje zbiór artykułów ogłoszonych swego czasu w „L’Avenir”. W przedmowie poddaje analizie ewolucję wła­snych poglądów, w szczególności zaś wskazuje na te idee, które po­zostały u niego nie zmienione. Jest wśród nich powszechny rozsądek pojmowany jako kryterium prawdy, a także uznanie wyższości ro­zumu powszechnego nad rozumem indywidualnym (zob.: Lamennais, Wybór, s. 213). Ale społeczno-polityczna wymowa jego prac jest już wyraźnie inna. Dawny obrońca hierarchii katolickiej staje się teraz obrońcą wolności jednostki. We wspomnianej przedmowie czytamy: („Hierarchia wiele razy dokonywała zamachu na prawomocną wol­ność rozumu jako na wolność, która przynależy człowiekowi we wszystkim, co nie podpada pod przepisy prawa bożego i objawionego prawa moralnego. Że zaś tu chodzi o fakty, które w ostatecznym rachunku są zawsze oceniane przez powszechny rozsądek i ludzkie jsumienie, wszystkie subtelne argumentacje, wszystkie rozróżnienia, wszystkie krętactwa logiczne, za pomocą których można toczyć w szkole wieczne dysputy, winny być odłożone na bok, gdyż w grun­cie rzeczy sumienie, podobnie jak powszechny rozsądek, nie liczy się z nimi wcale”.